Myślę, że bycie feministką w liceum jest cholernie trudne. I każde wsparcie jest na wagę złota. Napisały do mnie ostatnio dwie dziewczyny, że dzięki blogowi nie wstydzą się bycia feministkami, że mają dużo argumentów przydatnych w dyskusjach z kolegami. Jest jakaś nadzieja. Najmłodsze pokolenie dostaje jej sporo w mediach społecznościowych. O ile feministyczne blogi, takie jak mój, czytają starsze dziewczyny, nastolatki sięgają po Instagram.
- z wywiadu z Aleksandrą Kisiel